PLP 3/PLP5 w Lublinie, 11-12 Wrzesień
Weekend 11-12 września Zone Radom spędziła w Lublinie. W startowały drużyny Zone Radom Hopsa Kratki.pl i świeży skład Zone Radom Dream Team w 3 dywizji PLP-3, a w niedzielę radomianie sędziowali turniej PLP-5.
Na rozgrzewce Balon solidnie przegonił kolegów. Nie obyło się bez jego specjalności tzn. rozciągania. Tak przygotowany zespół rozpoczął współzawodnictwo.
Zone Radom Hopsa Kratki.pl przegrali 2 pierwsze gry. Nie wiadomo co bardziej zdenerwowało trenera (Marcin „Kizy” Stępień) – czy mizerny wynik, czy błędy popełniane na polu. Faktem jest, że zawodnicy wzięli się w garść i reszta meczy nie przysparzała trenerowi stresów, przynajmniej nie jeśli idzie o efekt. Pozostałe mecze zostały wygrane. Niektóre tak efektownie, że trener chwalił i stawiał za wzór.
Dało to "Zone Radom Hopsa Kratki.pl" 1 miejsce. Potwierdzili tym teorię, wg której są jak silnik diesla: ciężki rozruch – łatwa praca. Zone Radom Dream Team, jak przystało na nieokrzepły skład ze świeżą krwią, zabezpieczyli tyły zajmując ostanie miejsce. Nie mniej jednak zadowala fakt, że przybył drużynie kolejny zawodnik, który stresy debiutu ma za sobą.
W tym składzie wyróżnił się Michał "Plastuś" Pastuszka – w jednym z pierwszych meczów został wyautowany przez sędziów, gdyż był podejrzany o stosowanie niedozwolonego rampingu w swoim markerze. Po zejściu z pola jego marker leżał na ziemi i nie można było go dotykać. Sędziowie sprawdzali go po meczu długo i dokładnie, nie mogąc uwierzyć, że ustawiony jest faktycznie na dozwolony tryb semiauto (jedno pociągnięcie spustu – jeden strzał). Markery był jak najbardziej w porządku, okazało się, że „Plastuś” ma niezwykle szybkie palce, co dawało niezwykły efekt akustyczny. Testując się potem w strefie chrono uzyskiwał bez problemu 13 kul na sekundę, tak prawą jak lewą ręką, do tego potrafił utrzymać równe szybkie tempo przez dłuższy czas.














