ZONE RADOM – Radomska Drużyna Speedballowa
12maj/14

Treningi reballowe Zone Radom – reaktywacja

Ostatnie zdjęcie RTG Kiziego.

Ostatnie zdjęcie RTG Kiziego.

Wracamy do formuły treningów na sali z naszymi ulubionymi żółtymi kuleczkami. W sobotę, 24 maja, odbędzie się trening na sali gimnastycznej Państwowego Gimnazjum nr 10 na ulicy Długojowskiej w Radomiu. Kizy, nasz trener i mecenas, wrócił z tourne po świecie oraz okolicach i okazało się, że jego moc sprawcza potrafi zorganizować wszystko. Mamy nadzieję zobaczyć kilka nowych osób pozytywnie zakręconych na punkcie paintballa.

Z takich "klocków" układamy pole.

Zalety grania na reballach są bezsporne: można się nastrzelać do woli, bo nie płacimy za wystrzelone kulki, tylko za wynajem sali i paliwo do kompresora. Przypuszczalny koszt: 30 zł dla osób, które będą pomagały w rozłożeniu i złożeniu pola, 50 zł dla ludzi, którzy chcą tylko grać.  

Sponsor główny, firma Marballer zapewnia kulki wielorazowego użytku, sprężone powietrze, profesjonalne pole z pompowanych przeszkód oraz "wiatr" do ich nadmuchania, siatki zabezpieczające. Można będzie także wypożyczyć sprzęt (ilość ograniczona, prosimy o rezerwację na Faceboooku).

Zapraszamy chętnych do zgłaszania się na naszej stronie na Facebooku. 

16wrz/12

PLP Pabianice 2012, festiwal sportów ekstremalnych

 

Startują od lewej: Kiki, Balon (jego zgrabne plecy), Hamer, Kizy, Jim

Najważniejszy jest mecz!

Najważniejsze jest zdrowie psychiczne...

Już podczas spotkania organizacyjnego dzień przed wyjazdem dały o sobie znać emocje: wszyscy czuli, że już jutro będziemy biegać po polu w deszczu kulek. Widok pola nazajutrz jeszcze bardziej podniósł nam ciśnienie. Było tym bardziej interesująco, że zabukowaliśmy pokoje z widokiem na miejsce gry, a wyjście z apartamentu bezpośrednio na pole odległe o kilkadziesiąt metrów! Rywalizacja toczyła się nawet po zmroku przy sztucznym oświetleniu.

By wesprzeć szeregi mocno przerzedzonej drużyny w nasze szeregi wrócił Plastek, który stwierdził, że bez paintballa nie da się żyć i postanowił kompletować z powrotem sprzęt, który zdążył się rozejść. Wspomagał nas też Jim, którego pomoc na polu i w picie była nie do przecenienia. Jego bajecznie kolorowe markery budziły sensację i wydatnie wspomogły nasz sypiące się sprzęt. Szczególnie nie domagały spłuczki, kilka razy zważyło to na wyniku meczu. W picie pomagała także nieoceniona Malwina, która chyba nie mogła znieść widoku, jak miotamy się w krótkich przerwach między meczami. Emocję udzieliły się wszystkim, ponieważ drugiego dnia zawodów byliśmy o krok od wyjścia z grupy.

Zone i Rebels: jeszcze przed chwilą okładali się farbą!

Wejście na pole.

Nie dane nam było grać dalej, ale kilka razy daliśmy popalić przeciwnikom. Zawodnicy z Rebells przyszli podziękować za twardą rywalizację i pstryknąć sobie pamiątkowe zdjęcie. Ktoś z Wikingów podszedł powiedzieć, że jesteśmy ich ulubioną drużyną i dowiedzieć się dlaczego nikt u nas nie podpowiada na wężu. Kizy z rozbrajającą szczerością odpowiedział, że nie ma kto i że my tak właśnie gramy. Mimo apetytów większych niż osiągnięcia wszyscy byli zadowoleni – adrenalina i zgranie zespołu odcisnęło swoje piętno. Skoro po nieciekawym sezonie, bez przygotowania potrafimy wejść na pole i pokazać klasę, to na ile nas będzie stać, jak potrenujemy?

 

Grali: Kizy, Kiki, Jim, Balon, Hamer, Janek.
Pomagali w picie: Rysio, Malwina, Janek i kto tam był wolny, także koledzy z innych drużyn. DZIĘKI!

5maj/12

Pożegnanie sali.

Jak pitbulle! Uwaga, zerwały się...

Ten palec ustawia wszystko.

Na czołówkę!

Zone Radom spotkała się na ostatnim treningu na reballach przed sezonem. Następne spotkanie z pewnością już na farbie i na zielonej trawce.

Kizy, jako główny trener, wykorzystał trening na porządną dawkę teorii i na przekuwanie jej na działanie praktyczne. Poszczególne sytuacje były rozważane w teorii osadzonej w przestrzeni rozłożonego pola gry, następnie były rozgrywane mecze zgodnie z wcześniejszymi założeniami. Trener mógł się poczuć jak król rozgrywający partię szachów na polu, gdzie figurami są dworzanie.

Wykorzystać przeszkodę

Dają w kość!

Po każdej rozgrywce mogliśmy usłyszeć, co poszło nie tak, a co poszło „dobrze... ale nie dość dobrze!” – nie łatwo zadowolić trenera.

Profil treningu przygotowywał zawodników do turniejów trójkowych, które zaczniemy grać już w maju. Na pierwszych zawodach chrzest bojowy ma przejść Blizard - nowy obiecujący zawodnik, który od pierwszych treningów zadziwia odważnym stylem gry.

Wszystkie fotografie tutaj.

10mar/12

Ciągle za zimno na farbę.

Plasek wśród balonów czuje się świetnie.

 

Albert, Hamer, Marballer

Balon w ataku

Choć czuć wiosnę, to aura jeszcze nie sprzyja treningom na farbie. W związku z tym ciągle wykorzystujemy salę w szkole podstawowej nr 1. Na krótko przenieśliśmy się na małą salę, ale wróciliśmy na dużą, gdzie spokojnie można rozłożyć porządne pole.

 

Na ostatnim treningu odwiedził nas stary znajomy – Plastek. Co prawda pozbył się własnego sprzętu, ale bez problemu skompletowaliśmy mu zestaw obowiązkowy: marker i maskę.

Znamy się jak łyse konie

Ciekawe co trener ma na tapecie?...

Plastek na polu udowodnił, że speedball jest jak jazda na rowerze – nie sposób tego zapomnieć. Trenowaliśmy ataki, obronę a przede wszystkim po prostu sobie graliśmy.

Aby nie grało się nam zbyt beztrosko z godzinnym opóźnieniem przyszedł Kizy, by wytykać nam błędy i motywować. Nowy system motywacyjny polegał na tym, że wygrani wymyślali karę dla przegranych.

Fotki z treningu.